Popularne Wiadomości

Wybór Redakcji - 2019

Nieużywane lato: plaża

Dokonujemy nostalgicznej oceny naszych starych nawyków związanych z wakacjami. Pierwsza dostawa: te agostos na plaży. Broszury matematyczne Rubio, książki Santillany, kanapki z tulipanami i dzban Tanga oraz długa lista rzeczy, za którymi tęsknimy. Czy nie?

Połowa czerwca W tym momencie, gdy byłem dzieckiem, już wiedziałem, gdzie spędzę lato (jako czasownik koniugatywny). Było to również jasne w kwietniu, styczniu i październiku poprzedniego roku, ponieważ święta, chyba że meteor uderzył w ziemię, dla moich przyjaciół i dla mnie zawsze byli w tym samym miejscu: w „mieście”. Więc ogólnie.

Były dwie opcje, że dane miasto było miastem, bez więcej, lub że miałeś szczęście i „twoje” miasto, oprócz miasta, miało plażę. Oczywiście były to ulubione miasta wszystkich dziewcząt w mojej klasie, które poszły bezpośrednio, bez żadnych dodatkowych zasług, do powiększenia listy celebrytów z klasy A.

To oczywiste do miasta jechaliśmy samochodem: opuszczone okna, plastikowe torby w schowku, (jako cyfra) zabawka dla każdego brata i pudełko na lunch (tupper przyszedł później) z metalu. Krążyły plotki, że gdzieś wisiały jakieś paski i że z jakiegoś dziwnego powodu, dzięki pędzelkowi z drogą, zapobiegały zawrotom głowy, ale w mojej rodzinie nigdy tego nie doświadczono.

Byłem na liście A. Chodź, szedłem na plażę. A kiedy mówię, że idę na plażę, idę na plażę, ponieważ przez cały miesiąc byliśmy tam (oczywiście w sierpniu), nic więcej nie zostało zrobione. Rano i po południu Dzień po dniu. W związku z tym wciąż mamy tak żywe wspomnienia ciągi opatrunków plażowych, które nam towarzyszyły, wspomnienia, które debatują między nostalgią a rumieńcem.

Bez wątpienia Moim ulubionym gadżetem na plaży była mała torebka z sznurkiem, z którą matki mogły się swobodnie kąpać bez obawy o oglądanie ręcznika. Były dwie wersje, cylindryczna i prostokątna. Pierwszy z nich miał wiele uroku, ponieważ brzęczałaś jak krowa i idealnie było nosić ze sobą pesety i twarde (wtedy 500 monet nie pasowało tak dobrze). Złą rzeczą było to, że załadowałeś zbyt dużo, co spowodowało rozerwanie szyi. Drugi został zaprojektowany z myślą o znacznie bardziej szczegółowym celu: współcześni palacze (co było prawie zbędne, ponieważ jeśli jesteś nowoczesnym palaczem), nie musiałeś rezygnować z papierosa podczas rozpryskiwania, ponieważ cała paczka żubrów pasuje. Jeśli miałeś również palmy, palmy kokosowe lub legendę pamięci gdzieś fajną (Torremolinos, Estepona, Pollença ...), byłeś wyznaczający trendy, kiedy osoby wyznaczające trendy wciąż nie były tak nazywane.

Kolejnym fantastycznym gadżetem był mini wentylator. Nie wiem zbyt dobrze dlaczego, ale zawsze były żółte i zawsze trzeba było nosić ze sobą zapasowe baterie, ponieważ były wentylowane (bardzo dobrze przynoszone) w środku poranka. To było trochę jak zimno i drapanie się w brzuch, ponieważ burza była prawie bezcenna, ale dzięki niemu byłeś najfajniejszy. „Miejsca” na telefony komórkowe są dziś bardziej bezużyteczne i nikt nic nie mówi. Te, które dobrze się przydały, to składane kieliszki, te, które dzięki magii były przechowywane w okrągłym pudełku, a następnie rozciągane.

Wsie z morzem © Corbis

Boom marbelí został zauważony na wszystkich plażach. Nawet w moim mieście, które nie było dokładnie blisko. Zwłaszcza w obsesji kobiet na punkcie zwęglania na słońcu, a także noszenia białych strojów kąpielowych i bikini, aby jeszcze bardziej się wyróżniał. Oczywiście najbardziej podobał się krem ​​marchewkowy, że po wyrzuceniu go lub nawet w garniturze wykonanym z najsilniejszym wyobcowaniem z azbestu można uniknąć oparzeń trzeciego stopnia i Kolor skóry Julio Sabala.

Inspirowało mnie specjalne uwielbienie te cachivache jako garnitur Demi Rosjan, aby zmienić cię w „dyskretny” plan, z tymi, którzy jeździli w cyrku drukarskim, oprócz damskich przyssawek (moja mama miała kilka), aby nie zmoczyć włosów (to była kolejna rzecz, której też nie rozumiałem, ponieważ nawet 1 procent kobiet nie utkwił w głowach pływać) Bezużyteczne, tak, ale były przezabawne, ponieważ z daleka można było pomylić je z wielką rafą koralową ze wszystkimi jej płaskorzeźbami i morską roślinnością. Popołudnia, już zmienione i obsypane (i przy pomocy po pogodzie, przeczytaj, jak to brzmi), nadszedł czas na drinka na tarasie na spacerze. Horchata, sok lub błoto. Ale jaka horchata, jaki sok i co za błoto! Podawany ze słomkami z jabłek, ananasów lub pawi origami i ozdobiony chińskimi parasolami, które oczywiście zabrałeś do domu, a potem służyłeś jako parasol dla lalek.

Co do pamiątek. trzy oznaczyły moje lata w ogniu: jeden był niezrozumiałymi plastikowymi brelokami hawajskiego goryla ze spódnicą, do którego ścisnąłeś jelito i wszyscy wiemy, co się działo (w moim mieście, z jakiegoś dziwnego powodu nazywano je „colitero”), inne były orzechy kokosowe z twarzą i drucianymi okularami z trawą we włosach, a po trzecie, liczby wykonane z muszli. Tutaj istniała szeroka wyobraźnia: mogą to być koty z wąsami, powóz konny lub rosyjski tancerz. Oczywiście: wszystkie z muszlami. Potem były pocztówki młodych kobiet w mniejszych szmatkach, typowe dla Ibizy i tym podobne, a potem jedna, która została powtórzona na każdej hiszpańskiej plaży i była cała czarna i zawierała: „takie miasto ... w nocy”. Szał, chodź.

Blond książeczki matematyczne, Książki Santillany, kanapki z tulipanami i dzban Tanga... to były lata w moim mieście. Przepraszam Na mojej plaży Niech będzie jasne. Ponieważ byłem w klasie A.

Wideo: Robert Korólczyk Góral na zakupach XXI Festiwal Kabaretu w Koszalinie (Grudzień 2019).

Zostaw Swój Komentarz