Popularne Wiadomości

Wybór Redakcji - 2019

Nastrój Jedzenie, więcej diety i mniej Prozac

Czy jedzenie może uczynić nas szczęśliwszymi lub bardziej nieszczęśliwymi? Ruch „Mood Food” lub kuchnia szczęścia mówi „tak”. Mówimy ci wszystko (w tym nasze wątpliwości) na temat tego trendu.

Trendy gastronomiczne Wyczuwaliśmy coś, kiedy mówiliśmy, że „bardziej organiczne, bliższe”: Wina, mięso, warzywa, a nawet lody z upraw ekologicznych. Produkty bez pestycydów, bez środków transgenicznych i bez antybiotyków. Z lokalnych upraw, stąd bardzo blisko. Minęło dużo czasu, odkąd ten wybór ma znacznie więcej wspólnego z przyjemnością - autentycznymi aromatami i smakami - niż z tym późnym hipisowskim dobrym rollowaniem. Ale jest coś więcej, ponieważ dzisiaj chodzi nie tyle o przyjemność, co o szczęście. Nie ma nic

CZY ŻYWNOŚĆ MOŻE NAS POWODOWAĆ SZCZĘŚCIE LUB WIĘCEJ ZNIESZCZENIA

Tak? Kłamać? Co ma znaczenie, jeśli hipoteza opuściła już ziemię, aby opłacić tematy, to znaczy więcej klisz, które służą jedynie do znoszenia wskazówek zegara i wyciszenia rodzinnych spotkań pod dywan. „Szpinak czyni cię silniejszym”, „kobiety nie umieją czytać map” lub, oczywiście, „czekolada jest dobrym substytutem seksu”.

ALE CO TO JEST PEWNE?

Drew Ramsey, autor Dieta szczęścia a profesor z Columbia University potwierdza to bez wahania: wysoko przetworzona żywność, z dużą ilością cukru i toksyn nie tylko powoduje otyłość, ale także depresję. A na deser daje nam nagłówek, który jest zabytkiem: „Nie jedz niczego, co pochodzi z paczki”. Weź to, Mercadona.

Mood Food Lub kuchnia szczęścia, jak bardzo podsumował to Miguel Ángel Almodóvar (wydawnictwo Oberon): niektóre pokarmy aktywują neuroprzekaźniki mózgowe związane z przyjemnością i dobrym humorem. Banany, awokado, ananas, ciecierzyca lub truskawki. Lista jest nieskończona (i konieczna). Ale czy mówimy o czarach lub nauce? Almodóvar podkreśla: „To nie jest pseudonauka. W połowie lat osiemdziesiątych naukowcy z MIT (Massachusetts Institute of Technology) w Stanach Zjednoczonych wykazali, że garść wiśni jest lepsza niż jakikolwiek lek przeciwdepresyjny ze względu na jego składniki odżywcze ”.

W rzeczywistości, środkami, które uwalniają nasze szczęście, nie są wiśnie, ale aminokwasy kryjące się za tymi pokarmami: resweratrol (z wina), tryptofan, teobromina, fenyloalanina, tyrozyna lub bardzo pożądana serotonina . To znaczy, wielcy mistrzowie Mood Food (Ramsey, Almodóvar lub Dr. Jesús Román Martínez, prezes Fundacji Zdrowe Jedzenie) Nie mówią o przyjemności jedzenia. Zamiast konsekwencji chemicznej. Następnym krokiem jest oczywiście sprzedaż tego szczęścia w tabletkach, w wygodnych suplementach diety. I tak się nie stało.

I to, że albo jestem bardzo źle myślony (co jest możliwe, po co nas oszukiwać), albo pachnie trochę jak ten fragment Odwiedź Farmacy Drew Ramsey na jego stronie internetowej. Albo, aby nazwać drugą książkę Almodóvara 10 niezbędnych suplementów diety od 40. Nie wiem

PRZYJEMNOŚĆ I EQUÍVOCOS

Wiem co oni myślą. Jak obrzydliwe jest życie i obrzydliwe dla cyrku, ten, w którym nie wiesz już, w co wierzysz, w którym jesteś tym, co kupujesz i „czymś, co nazywasz miłością, został wymyślony przez facetów takich jak ja, aby sprzedawać skarpetki” (dzięki, Don Draper ). I chcą, żebym powiedział, że nie jest tak źle. Ponieważ dobrze przemyślane, co jeśli dobry stół naprawdę służył tylko temu, co się narodziło? Co jeśli gastronomia naprawdę zapewniła nam tylko przyjemność, sekrety, pożądanie, kulturę i emocje?

Co by było, gdyby nie było więcej powodów do jedzenia i picia niż pięć powodów wyrażonych przez Jacquesa Sirmonda, spowiednika króla Francji Ludwika XIII? Nadejście przyjaciela, pragnienie chwili lub przyszłe pragnienie, dobroć jedzenia, a także z jakiegokolwiek innego powodu.

Co za praca, prawda.

Zostaw Swój Komentarz