Popularne Wiadomości

Wybór Redakcji - 2019

Tajemnicza trasa Madrytu

Ta trasa ma podróżować Madryt z otwartymi oczami i nieskalaną percepcją, aby dać się ponieść legendom i poznać „wszystko, co jest ukryte za fasadami miasta”.

Zobacz zdjęcia „13” „Opuszczone miejsca Madrytu na relaksującą wycieczkę”

Droga tajemnicy Madrytu © iStock

To dosłownie mówi nam o naszym towarzyszu, Clara Tahoces, autor już mitycznego Przewodnik Magic Madrid Pasjonuje się tajemnicą. Z Twojej ręki eksperta poruszamy się po stolicy, słuchając opowieści wykraczających poza obiektywne dane. Otwórz swój umysł i witaj.

Zobacz 13 zdjęć

Opuszczone miejsca Madrytu na relaksującą wycieczkę

Spotykamy się przed Pałac Linaresobecny House of America, jak mogłoby być inaczej. Ten pałac jest przez niektórych piętnowany domniemane psychofonie że w latach 90. obiegła świat.

Usiedliśmy przed Dollhouse i Clara Tahoces Opowiada mi o swoim doświadczeniu. Wraz z dzisiejszym zespołem zniknął Stowarzyszenie parapsychologiczne Wspólnoty Madrytu, był odpowiedzialny za badanie zdarzenia, korzystając z ostatniego pozwolenia udzielonego przez Departament Planowania w 1991 r.

Odkrywamy INNY Madryt © iStock

Wynik? „Pałac nie został jeszcze odnowiony i nie miał instalacji elektrycznej. Wszystko to zapewnił 100% wrażeń, ale nie na poziomie dowodów ”.

Spośród 400 zdjęć 5% nie ma prostego wyjaśnienia, takiego jak migawka zrobiona w środku nocy, ale kiedy została ujawniona, okazała się być widoczna z całą jasnością. Nagrywarki zainstalowane w różnych urządzeniach wychwyciły głos, który zdawał się mówić „numer sześć”, aw pokoju markizy dźwięki, które wydawały się trzema batami.

W każdym razie Stowarzyszenie zaprzeczyło również domniemanej legendzie markiza de Linares ożenił się, początkowo nie wiedząc, ze swoją przyrodnią siostrą i z którą adoptował Raimundita (stąd obecna nazwa tarasu, na którym można zjeść lub poprosić o drinka ...), prawdopodobnie wywołując psychofonie.

Przechodzimy między „rzekomo” i „mówi legendą”, językiem przeszłych świadectw przekazywanych od stuleci, od mentideros po najciemniejsze książki w stolicy. Drugi Madryt jest napisany w ten sposób.

Pałac Linares i rzekome psychofonie © Casa de América

Idąc ulicą Alcalá natkniemy się na Parafia San José, „Where Lope de Vega śpiewał mszę w 1914 r.”, Jak głosi tablica informacyjna.

Jego wnętrze jest ciemne, upiorne, pełen czerni i bez możliwości przejścia do promieni słonecznych, które uderzają w ulicę.

Z pewnością pomaga to Clary opowiedzieć nam historię: połowa XIX wieku, czas karnawału, święto masek, w których jednego z uczestników przyciąga gwałtownego młodego mężczyznę, hrabinę ubraną na czarno. W końcu szukają miejsca do ukrycia i przez przypadek drzwi kościoła San José były otwarte. W końcu ogłasza, że ​​jest tą samą, która jest tam, w pobliżu atrium kościoła ... Na katafalku. I znika. O godz. Dżentelmen wraca do kościoła, aby wykluczyć złą grę alkoholu na przyjęciu. Odbywał się pogrzeb. To hrabina.
„W każdej legendzie jest rzeczywistość. Ale licząc je, odkształcają się i trudno jest odróżnić, co jest prawdą, a co nie. Tak dzieje się z Domem Siedmiu Kominów”, Mówi mi Clara, idąc ulicą Las Infantas.

W Plac Króla to ten budynek, obecna siedziba Ministerstwa Kultury. Przez dach, dziś w pełni oświetlone słońcem, które zachodzi, wyróżniają się siedem kominów, które nadają jej nazwę. Mówimy o możliwości tutaj Widmowe objawienia młodej Eleny, córki montero króla Karola I.

Fasada parafii San José © María F. Carballo

Mieszkała w tym starym domu z kapitanem Zapatą, jej mężem, który wkrótce po ślubie musiał wyjechać na misję, z której nie wrócił. Elena wpadła w depresję, która nie ożyła (chociaż zostało to skomentowane w Villa mentideros zabity przez jej ojca, który popełnił samobójstwo wkrótce potem).

Chodzi o to, że kilka dni po wiadomości o śmierci Eleny, ubrana na biało kobieta pojawiła się na dachu, spacerując między kominami z pochodnią. I tak przez kilka dni.
Opuściliśmy Plaza (osobiście, dziękując, ponieważ słońce wciąż było z nami) i wspięliśmy się równolegle do Gran Via w drodze do Klasztor San Placido.

Przekraczając Fuencarral na ulicy Puebla, Clara nie może powstrzymać się przed zatrzymaniem się na Klasztor San Juan de Alarcón (róg z Valverde), „gdzie każdego roku tego samego dnia pokazuje się błogosławiona Błogosławiona Mariana de Jesus. Zakonnice, które to utrzymują, mówią, że ich ciało wydycha perfumy jabłkowe…

Kto nam to powie w sercu współczesnego Madrytu, co 17 kwietnia niepoprawne ciało copatrony Madrytu jest narażony Dla tych, którzy chcą zobaczyć ten symbol mistycyzmu.

Dom siedmiu kominów © María F. Carballo

Rozluźniliśmy się pomimo dźwięku ciągłego ruchu (wady miejskiego raju), a Clara mówi mi, że od dzieciństwa jej tajemnica przykuła jej uwagę, być może miało to coś wspólnego z Dracula Bram Stoker był jednym z jego pierwszych odczytów.

Gdzie chowałbyś się w mieście? „W Park Capricho że dokładnie badam; To autentyczne skansen, pełen symboliki i bardzo ciekawej historii. Był to stary dom rekreacyjny Księżna Osuny, (bardzo osobliwa kobieta) Pierwszy patron Goi. Zlecił sześć obrazów, „Sprawy czarownic”, (wśród których znajduje się słynny „Aquelarre”), który umieścił w swoim gabinecie. Dom był czystym wypoczynkiem, z kasynem, salą taneczną, żeglowną rzeką ... I pustelnik, który pozwolił mieszkać na farmie Z dwoma warunkami: nie obcinaj włosów ani paznokci. Kiedy przychodzili goście pustelnika kazano odejść, aby ich przestraszyć. Dziś grób tej postaci znajduje się pod piramidą, jednym z wielu masońskich symboli zalewających Kaprys ”.

Kontynuujemy obrazy religijne w środkowej części Malasania. W końcu docieramy do ulicy San Roque. Nie służy do straszenia bywalców Kokosowy Baton, ale naprzeciwko jest wejście do niezauważonego Klasztor San Placido, znany z kilku tajemnic.

Najbardziej znany odcinek młodego nowicjusza, który zaczął się dziwnie zachowywać, jakby miał coś dochodzenie inkwizytorskie postanowiło odpowiedzieć egzorcyzmem... źle przeprowadzone przez samego spowiednika, ponieważ kilka dni później wszyscy nowicjusze zachowali się tak samo, z wyjątkiem czterech.

„Można by to wytłumaczyć epizodem zbiorowej histerii wynikającym z zazdrości mniszek o możliwy związek z spowiednikiem klasztoru, który sam się oskarżył” - podsumowuje Clara. Tutaj wydaje się, że rzeczywistość przewyższa rozmowę.
Wyjeżdżamy tutaj, idąc ulicą San Roque, aż dojedziemy do Moon Squarepozostawiając za sobą Księżyc 16, budynek oznaczony gwałtownym epizodem i rzekomo będący miejscem, z którego pochodzą wiadomości z Obudowa Ummo... Powiedziane i zrobione.

Ummites, przechodzimy do epicentrum zgromadzeń ufologicznych stolicy, kawiarni Lyon, teraz przekształconej w The Irish Tavern, James Joyce. Wracamy przez centrum miasta, tym razem na Gran Vía i zostajemy Alcala 59.

Na parterze (dziś z dostępem tylko dla personelu) znajduje się stary pokój, w którym „Tertulias de la Ballena Alegre ”, spotkania ekspertów w dziedzinie ufologii, które zajmowały się głównie wiadomościami pochodzącymi z Planety Ummo w latach 60.

„Informacje są sprzeczne, wiadomości otrzymane bez znaczenia… Ale pewne jest to, że ta kawa była niezbędna do dyskusji na temat życia pozaziemskiego i punkt początkowy ”.

Na ulicy San Roque legenda o klasztorze San Placido przelatuje nad © María F. Carballo

Nic na to nie poradzę i proszę rzeźba Upadłego Anioła, być może najbardziej rozpowszechniony symbol tajemnicy miasta, położony w parku Retiro.

„To statua Luzbel, piękne światło, które reprezentuje najbardziej duchową część zła (Szatan byłby fizyką), i jest metaforą dla tej istoty, która kradnie ogień, aby dać go ludziom. Jest związany wężem, symbolem mądrości. I tak, jest dokładnie na 666 metrów nad poziomem zła, to nie mit”.

Clara mówi mi również, że są dwie ciekawostki związane z tym posągiem, które nie są tak dobrze znane: Znajduje się na środku kwadratu z pięcioma wyjściami a te tworzą pięciokąt, „symbol Wenus,„ gwiazda poranna ”… jak Lucyfer”. Po drugie, jest reprodukcja tego posągu w Royal Academy Sztuk Pięknych w San Fernando, gdzie możemy to docenić znacznie bardziej.

Luzbel w parku Retiro © Flickr Felipe Gabaldon

Jak nienawidzić Madrytu, znając te anegdoty i chodząc nimi tysiącami tras, które możemy narysować między legendą a symbolem? „Zostań i poznaj to. Magiczna tradycja Madrytu jest taka… magiczna ”, Clara odpowiada.

Zwiedź trasę na tym tarasie surrealistycznej historii, z Puerta de Alcalá za nami, którego granice tworzyły starożytny palnik Inkwizycji i Cibeles z przodu („Biała bogini”, jak nakazuje tradycja piłki nożnej, ale czarna dla mitologii rzymskiej), dobrze podsumowuje to, czym jest Madryt.

Widoczne miasto, pełen wspaniałych architektur, żywy sztandar historii; niewidzialne miasto, zatłoczone legendami, ciekawostkami, symbolami ... I metaforami naszej ciekawej esencji i plotek, jak w tych corrillos de decires, jak w tych wieśniakach Willi.

Pięć wyjść na środku rzeźby Upadłego Anioła © Google Maps

Drzwi Alcalá, koniec trasy © Corbis

Zobacz 13 zdjęć

Opuszczone miejsca Madrytu na relaksującą wycieczkę

Wideo: Prezes Jedzie - Tajemniczy ładunek (Grudzień 2019).

Zostaw Swój Komentarz